Pomocna dłoń matki Ch. 6

1.7KReport
Pomocna dłoń matki Ch. 6

Rozdział szósty: Matki, synowie i kochankowie

W końcu ramiona Jasona Jacksona pozostały w gipsie przez kolejne dwa tygodnie, w sumie sześć. Wiadomość o ich usunięciu została przywitana przez młodego człowieka ogromnym westchnieniem ulgi, a następnie uniesieniem. Ale uniesienie i ulgę natychmiast zastąpiło uczucie konsternacji i niedowierzania, ponieważ kiedy rzeczywiście zdjęto odlewy, Jason był zszokowany, widząc, jak jego niegdyś muskularne i opalone ramiona wyglądają na blado-żółte, pomarszczone i chude. Gdzie się podziały jego cudownie stonowane bicepsy? Był to brzydki i nieszczęśliwy spektakl, a po uniesieniu odzyskanej wolności stał się urażony i płaczliwy, niemal samobójczy.

„Tak, wiem, to czasami szok, kiedy plastry są zdejmowane po raz pierwszy” – powiedziała pielęgniarka, wyczuwając nagłą zmianę nastroju Jasona. „Oczekujesz, że wszystko będzie tak jak wcześniej… i jak widzimy…” Wycierała to uczucie z powrotem w jego ramiona. „Minie jeszcze trochę czasu, zanim odzyskasz siłę i napięcie mięśniowe. Będziesz musiał codziennie ćwiczyć ramiona, ale nie spiesz się. Na początku będziesz zaskoczony, jak słabi się czują. przez pierwsze kilka dni w ogóle nie będą czuły się jak twoje ramiona. Ale nie martw się… wkrótce znów będą jak nowe.

Pielęgniarka podeszła do drukarki obok komputera na biurku.

„Uruchomiłem dla ciebie serię ćwiczeń. Jeśli będziesz postępować zgodnie z nimi rozsądnie, nie powinieneś mieć żadnych problemów z powrotem do normy. Po prostu nie myśl, że możesz zacząć od razu robić wszystkie rzeczy, które były w stanie zrobić przed wypadkiem... dobrze? I będę chciał cię zobaczyć za tydzień.

Pani Jackson odwiozła syna do domu. W samochodzie był cicho. Próbowała nawiązać rozmowę i była zdziwiona jego nastrojem, ale wyczuła jego rozczarowanie i zdecydowała, że ​​najlepiej będzie po prostu prowadzić i trzymać się dla siebie.

„Moje pieprzone ramiona wyglądają jak pieprzone gówno, mamo!” – powiedział w końcu, kiedy skręcili w swoją rodzinną ulicę.

— Och, więc mówisz do mnie?

– I nadal są bezużyteczne.

- Co masz na myśli mówiąc, bezużyteczny?

- Jak myślisz, co mam na myśli? Bezużyteczne jest cholernie bezużyteczne, prawda?

"Co ty w takim razie mówisz...? Że nadal muszę ci pomagać? Nadal cię walić?"

Carol stłumiła uśmiech. Natychmiast ugryzła się w język i pożałowała swojej nonszalancji. Ale Jason już zaczął się śmiać i nagle śmiali się razem, jakby to był wielki żart, iw pewnym sensie tak było. Przynajmniej to duszące napięcie zostało zerwane.

Carol zatrzymała samochód przed domem i wysiedli. Wydawało się, że ponury nastrój Jasona się poprawił, a jego matka oddychała trochę łatwiej.

„To znaczy, spójrz, mamo… Czy oni po prostu nie wyglądają cholernie okropnie? Mam teraz ramiona dziewięćdziesięciolatka”. Napinał je, próbując je podnieść, gdy szły ścieżką w ogrodzie, ale pielęgniarka miała rację… czuli, że nie należą do niego. Bolały jak diabli i nie było w nich siły. „To znaczy, od wieków nie byłam w stanie zrobić z nimi wszystkiego. A teraz…”

– Nadal nie możesz zrobić wszystkiego, prawda? Jego matka uśmiechnęła się. "Ale jest plus, Jay..."

"Tak, co by to było wtedy, mamo?"

Carol wkładała klucz do drzwi, przekręcając zamek. Weszli do środka, a ona zamknęła za nimi drzwi. Odwróciła się twarzą do niego i zarzuciła mu ręce na szyję. - W takim razie jeszcze przez jakiś czas będę musiał się z tobą zaopiekować, prawda? Tylko do czasu, aż odzyskasz siły.

– Przypuszczam, że tak, mamo.

„Teraz daj mamusi wielkiego buziaka. To takie miłe, że wróciłeś do normy”.

– Mało normalne, mamo.

- Cóż, dopóki jesteś zbyt słaby, żeby mnie odepchnąć, nie obchodzi mnie to. Daj mi buziaka.

I nagle usta jego matki znalazły się na jego uścisku, jak nigdy przedtem nie dzieliły. Wydawało się to nienaturalne. Jasonowi udało się jedynie objąć ramionami jej talię, gdy dalej go przytulała. Poczuł, jak jej piersi wciskają się w jego brzuch, gdy mocniej go przytuliła. A potem wydarzyło się coś, co prawie sprawiło, że wzdrygnął się ze zdziwienia, ale nie było całkowicie nieoczekiwane.

Jej język wślizgnął się między jego usta, wbijając się mocno między jego zęby i wślizgując się w jego usta. Żołądek Jasona zrobił klapkę, język jego matki ślizgał się i wirował na jego własnym. Po tych wszystkich rzeczach, które wydarzyły się między nimi – pomocy w toalecie, wyrzucaniu, fantastycznego robienia loda – w jakiś sposób ten jeden akt, specjalny pocałunek z matką, wydawał się przewyższać wszystko, co było wcześniej. To było o wiele bardziej odważne, ekscytujące i erotyczne ze względu na swoją bliskość i intymność, niż nawet akty seksualne. Wyglądało to tak, jakby w ich związku dokonał się znaczący krok naprzód, zmiana akcentów i statusu, symboliczne zobowiązanie prawdziwej miłości między matką a synem. I kiedy poddał się i odwzajemnił pocałunki matki, tak ciche łzy wzruszenia napłynęły mu do oczu, a jego ciało zaczęło drżeć.

- Chodź. Oboje powinniśmy być szczęśliwi – powiedziała, w końcu puszczając go i cofając się, by móc skupić się na jego twarzy. Zdjęła ręce z jego szyi i otarła najpierw łzy, a potem smugę szminki z ust. Potem chwyciła dziwnie miękkie ciało jego przedramion i uśmiechnęła się czule do jego płynnych oczu.

"Więc dlaczego nie zrobię nam filiżanki dobrej herbaty? Mam też trochę czekoladowych herbatników trawiennych... twoje ulubione. Dziś wieczorem będziemy świętować nie tylko twoją wolność, ale także naszą. Razem się wkurzymy z butelką wina i kilkoma piwami. Co powiesz, tygrysie?

– Myślę, że będzie po prostu zajebiście, mamo.

Objęli się ponownie i Carol oparła syna o frontowe drzwi. Obmacała wypukłe krocze Jasona z głodem i pośpiechem, które zaskoczyły nawet ich.

Pani Jackson jednym płynnym ruchem zsunęła zamek błyskawiczny swojego syna i uwolniła jego kutasa, który był już na wpół wyprostowany z powodu zmieniającej się fali gorącej krwi. Pocałowała go czule, zanim powiedziała. „Myślę, że oboje wiemy, do czego to prowadzi, Jay… a mówiąc za siebie… nie mogę już z tym walczyć”.

I zsunęła się w dół jego ciała, aż znalazła się na kolanach i stała oko w oko z jego podskakującym kutasem. Spojrzała mu w twarz, napotykając jego brązowe oczy, które były prawie czarne z pożądania. „Zamierzam zrobić ci taką laskę, młody człowieku”.

"O kurwa, mamo! Obssij mnie mocno, mała tarmo. Kocham cię."

"Też cie kocham skarbie." I doprowadziła go do niesamowicie intensywnego szczytowania w ciągu 60 sekund, które wypełniły jej usta cudowną spermą jej syna.

Nogi Jasona ugięły się i osunął się na frontowe drzwi, aż on też padł na kolana i twarzą w twarz z matką. I razem pocałowali się szampanem, jego matka przeniosła połowę ładunku do ust Jasona, aby on również mógł cieszyć się smakiem. Chwilowo wyczerpany Jason osunął się do przodu, a jego matka przytuliła jego głowę do swojego ciepłego, obolałego biustu i przeczesała palcami jego zmierzwione od potu włosy.

– Dziś wieczorem, mój rudzielcu – powiedziała po chwili. „Będziesz mnie przeleciał. Najwyższy czas, abyśmy się dobrze poznali!”

***

Tej nocy przed telewizorem Jason i jego matka przytulili się do sofy. Carol właśnie zaczęła pić drugą butelkę wina. Jason pił swoją piątą butelkę mini-pączka, którą pił przez dwie słomki. Tak było wygodniej. Oglądali Mamma Mia na DVD.

Jason był w swoich dżemach, czarnych szortach i szarej koszulce, ponieważ czuł się bardziej komfortowo niż w dżinsach i majtkach. Jego matka zdecydowała się nosić bardzo seksowną spódnicę w czerwoną kratę, która nie pozostawiała wiele wyobraźni. Na górze miała na sobie skąpy biały sweter, który pięknie ukazywał kształt jej wspaniałych piersi. Para białych skarpetek do kostek i białych tenisówek nadawała jej ładny, „niewinny, ale cierpki” wygląd. Oboje czuli się przyjemnie i komfortowo, i przyjemnie napompowani.

Carol odstawiła drinka na bok, odebrała od niego pączek Jasona i odstawiła go na bok. Trzymała jego prawą rękę między swoją i pieściła ją, zarówno z miłością, jak i po matce. Siedziała po jego lewej stronie i oparła się o jego ramię, gdy pojawiło się uczucie zawrotu głowy.

"Więc jak to jest dać się wysysać przez matkę?"

Jason śmiał się z jej śmiałości. „Mamo, jest naprawdę gorąco. Jesteś po prostu fantastyczna, a ja nadal nie mogę w to uwierzyć”.

- Podoba ci się, prawda, Jay?

"Oczywiście, tak. Jesteś naprawdę świetna, mamo. Obrażasz mnie za każdym razem, gdy jesteś blisko mnie."

"Czy naprawdę?"

„Tak, prosto! Wszyscy moi kumple nazywają cię MILF, mamuśką. I kocham twój zapach, mamo”.

"Co, moje perfumy?"

"Tak... to też."

"Co masz na myśli mówiąc, że też?"

"Cóż, ja też lubię twoje inne zapachy."

"Czy ty?"

"Tak, wiesz... twój naturalny zapach?"

Carol roześmiała się. "Naturalny zapach? Co by to było wtedy?"

"No wiesz... twój... naturalny zapach."

– No to chodź, powiedz mi.

"Mówię ci."

"Co w takim razie pachnie?"

- Nie potrafię tego wyjaśnić. Po prostu ładne zapachy. Kiedyś wąchałem twoje majtki, kiedy byłem w szkole. Jason zarumienił się.

- Co... masz na myśli w klasie?

– Nie, nie bądź głupi. To znaczy, kiedy byłem w tym wieku.

- Co...? Masz na myśli to, że wyjmowałeś je z mojej szuflady, niegrzeczny chłopcze?

- Czasami tak. Ale głównie z umywalki. Te, które nosiłaś tamtego dnia.

"Ty brudna świnio."

- Och, nie mów tak, mamo?

- Cóż mam powiedzieć? Czy ładnie na tobie wyglądały? Carol roześmiała się i położyła rękę Jasona w połowie uda, ale wciąż poniżej jej dołka. Spojrzał na ich dłonie, płasko przylegające do jej nagiej, opalonej nogi.

– Nie nosiłem ich.

"Założę się, że to zrobiłeś."

"Ja nie... no, może raz lub dwa." Jason zachichotał. – Żeby się poczuć, wiesz.

– Tak, widzisz? Wiedziałem. Kiedyś to podejrzewałem, ale nigdy nic nie powiedziałem. Co jeszcze zrobiłeś?

„Po prostu je powąchałem”.

– Co, załóż je sobie na głowę?

- Nie, po prostu powąchaj, no wiesz... klin.

"Och-ee!" Carol roześmiała się.

„To było cudowne mamo.

– Ty też się do nich nie wpakowałeś, prawda?

"Czasem."

"Err! Co za brudny mały szczeniak z ciebie."

– Nadal jestem, mamo.

Carol zachęcała rękę syna, by przesunęła się wyżej w górę nogi. Była teraz pewna, że ​​kiedy cofnie rękę, ręka Jasona pozostanie, by ją dalej badać. Ona miała rację.

– Chciałbyś znów je powąchać? Te, które mam na sobie?

- Co, masz na myśli właśnie teraz?

"Kiedy będziesz gotowy. Czemu nie? Przywróć dla siebie miłe wspomnienia."

„Och, mamo, bardzo bym chciał. To byłoby takie podniecające. A tak przy okazji, jak smakuje moja sperma?”

"Powinieneś wiedzieć. Pozwoliłem ci spróbować... pamiętasz?"

„Nie wiem, jak możesz połknąć to wszystko”.

– Nie. Miałeś połowę.

- O tak, tak właśnie było. Myślałem, że twój pocałunek trochę dziwnie smakuje.

Dłoń Jasona znalazła się teraz pod spódnicą w szkocką kratę matki, prawie do samej czubka jej uda. Jej skóra była cudownie miękka i elastyczna. Zauważył, że im wyżej podniósł rękę pod jej spódnicę, tym bardziej wilgotna była atmosfera. Wyglądało to tak, jakby jego ręka zbliżała się do kipiącego dołu węży.

– Miałem kiedyś naprawdę dziwny sen, mamo?

"Co powiesz na?"

„To był pieprzony koszmar, mówię ci. Wtedy nie mogłem o tym wspomnieć. Śniło mi się, że wróciłem do szpitala i… cóż, krótko mówiąc, lekarz i dwie pielęgniarki doiły mnie moją spermę. Pamiętam, jak duża stara pielęgniarka powiedziała, że ​​upewnią się, że nie ma nic dla mojej matki.

- Cóż, myślę, że możemy jej udowodnić, że się myliła, prawda?

Nagle uświadomił sobie, że teraz jego ręka leży prawie na jej cipce i poczuł się dziwnie skrępowany, jakby nagle zdał sobie sprawę, jak daleko zaszedł, aw jego umyśle pojawił się strach i zwątpienie.

Kilka razy z dziewczynami w jego wieku zaszedł tak daleko tylko po to, by go powstrzymać, klepać go po nadgarstkach, upominać i umniejszać, nie pozwalając mu zapuszczać się dalej. Czułby się sfrustrowany i zły i miał do nich urazę. Natura była tak okrutna. Wyciągnij marchewkę, a następnie wyrwij ją; to była jej gra w życiu. Przez chwilę bał się, że historia może się powtórzyć.

Ale to była jego matka, w pełni dojrzała kobieta w najlepszych i najpiękniejszych latach swojego życia, a nie jakaś niedojrzała dziwka z zamiarami włożenia pierścionka na palec w zamian za bzdury. Nie pokrzyżowałaby mu planów ani go nie upokorzyła.

Co może być lepszego niż seks z własną matką, zwłaszcza tak atrakcyjną jak jego? I tak naprawdę nie musiałaś się martwić o zajście w ciążę mamy. Mama mogłaby sama o siebie zadbać; mama znałaby wszystkie drobne zmarszczki i uniki, żeby uchronić ją przed kłopotami. Mama wie najlepiej, a zwłaszcza co jest najlepsze dla jej syna. Musi, pani Jackson. Intuicja matki. Zawsze wysuwa się na pierwszy plan w czasach przeciwności.

Jego ręka była teraz rozciągnięta na ciepłym kroczu matki. Jego serce biło jak tam-tom. Nie próbowała go zatrzymać. Po prostu jęknęła w duchu i ciężko opadła na niego.

Odetchnęła mu do ucha: „Chciałabym, żebyś był naprawdę niegrzeczny z mamusią, Jay”.

"W jaki sposób?"

„Chciałbym, żebyś… chciałbym, żebyś mnie zlizał, ty zły, niegrzeczny chłopcze”. Zachichotała. - Chciałbyś w ten sposób zadowolić mamę? Możesz najpierw powąchać moje majtki, żeby wprawić się w nastrój.

Serce Jasona omal nie podskoczyło ze zdumienia. Czy jego matka rzeczywiście powiedziała to, co myślał, że ją słyszał?

Jej spódnica uniosła się na tyle, by ukazać błysk czystych białych bawełnianych majtek, erotycznych w swej prostocie, prowokujących w swej czystości i kuszących z ciemności jak kusicielka w cieniu. Przycisnął do niej lekki materiał, czując pod spodem sprężystość jej bujnego krzewu. Oto jego kochanka, jego nemezis, istota, która sprowadziła go na świat i teraz upokorzy go do uległości, pochłonie i prawdopodobnie skaże go na zawsze do piekła.

Carol ułożyła się tak, że jej nogi były okrakiem na nim i leżała z powrotem na poręczy sofy. Jason nadal przesuwał palcami po jej kroczu, w ciepłych majtkach, delikatnie badając miękkie fałdy i szczeliny, zapoznając się z geografią i fizjologią świętej domeny swojej matki. Jej spódnica była teraz podwinięta wokół talii, a ciemne „V” jej łonowe było widoczne przez błyszczącą białą bawełnę. Jej krocze było wilgotne, wilgotne jak atmosfera szklarni. Uniósł się z niej silny zapach, smród oczekiwania i podniecenia, który sygnalizował jej pragnienie, pragnienie bycia opętanym przez własne ciało i krew.

Jason poczuł ręce matki z tyłu głowy, popychające go do siebie. Przez chwilę jej zapach przypomniał mu te dni, kiedy trzymał jej zabrudzone majtki do nosa i pożerał esencję swojej matki. Ale ten zapach był teraz, dzisiaj, był prawdziwy, żywy i mdły, ściągał go w dół tak, że teraz jego nos oparł się o jej cipkę. Wciągnął ją głęboko, pozwalając jej zapachowi przeniknąć jego istotę. Wtulił ją czubkiem nosa i poczuł, jak jej nogi uginają się w odpowiedzi. Zauważył, że w zależności od tego, gdzie jej dotknął, istniały różnice w odpowiedziach, które działały dla niego jak mapa drogowa. Jej zapach był ciepły i boski, piżmowa, pylista, lekko rybia esencja, która sprawiała, że ​​jego kutas przypominał pulsujący kamień.

Pomiędzy jego ustami i nosem a cipką matki znajdował się tylko milimetr bawełnianej tkaniny. Teraz wystarczyłoby je zsunąć. Było to łatwe, ponieważ uniosła nogi w powietrze, aby mógł je zsunąć. Powąchał majtki, zanim rzucił je na podłogę. Jego matka stała się wygodna i dostępna dla uwagi ust syna, jego ust i języka. Pozostała z uniesionymi nogami, rękami za kolanami, podtrzymując ciężar. Skutkiem tego było pokazanie wszystkich jej nagich uroków w sposób lubieżny i prowokacyjny. Jej cipkę, a nawet odbyt zostały mu przedstawione w sposób jednocześnie bezwstydny i haniebny. Koktajl zapachów, zapachów kobiecych, emanował z jej bliźniaczych otworów i nasycał go pożądaniem i pasją.

Użył palców, by ją otworzyć, rozchylając jej usta jak płatki pięknej różowej róży i podziwiając lśniące ciało w jej wnętrzu. Na jej łonach unosił się słaby zapach wysychającego moczu. To było nie do odparcia i wkrótce jego język ślizgał się wzdłuż jej bujnej różowej rany, biegając w górę iw dół na całej długości, podczas gdy jego matka wydawała ciche westchnienia i wewnętrzne jęki.

Kiedy przesuwał ustami i językiem w górę iw dół wzdłuż szczeliny swojej matki, ssąc ją tu i tam, usłyszał jej zdyszany głos błagający go: „Zrób też mój tyłek, kochanie”.

A Jason był posłuszny bez pytania, jego libido i pożądanie zostały podkręcone. Jego język zlokalizował mniejszy otwór matki. Miał wytrawny smak i smak, dość cierpki. Ale zlizał go, używając rąk do rozchylenia jej pośladków i odsłonięcia większej części. Wkrótce jego język wślizgnął się do ciasnej dziury i obrócił ją, otwierając ją i rozluźniając. Smak jej odbytu wyraźnie kontrastował z jej cipką. Ten mały otwór był suchy i gorzki, ale jakoś tak niegrzeczny i ekscytujący - zakazana dziura. Cokolwiek to było, jego matka nie wątpiła w przyjemność, jaką z tego czerpała.

"Teraz zrób moją łechtaczkę, kochanie." I patrzył, jak jej palec wskazujący przesuwa się wzdłuż szczeliny i znajduje go gdzieś w pobliżu szczytu pochwy, uwalniając go z ochronnego całunu ciała. Wyróżniał się, wyeksponowany jak zakłopotany, zaogniony kawałek mięsa. Kiedy słuchał tego z miękkimi ustami i wirującym językiem, ciało jego matki poruszało się w harmonii, prowadząc go do dostarczania jej soczystych, niemal elektrycznych doznań. Jej oddech stał się przyspieszony, prawie nierówny, a ciche westchnienia częstsze i naglące. Jej syrop i miód lizały jego język, otaczały usta. Wypił odurzający płyn z futrzanego kubka matki. Każde dźgnięcie języka spotykało się z odpowiednim zgięciem nóg, wygięciem grzbietu w łuk lub żałobnym westchnieniem. Ale nagle zaczęła szarpać mu włosy.

"Nie? Nie!" Usłyszał jej głos mówiący. A ona jedną ręką odciągała mu głowę za garść włosów, a drugą za szorty, zrywając je, jakby była pilna, którą trzeba było natychmiast rozwiązać. „Potrzebuję teraz twojego kutasa we mnie, kochanie. Proszę, pospiesz się. Musisz mnie teraz pieprzyć, a dojdziemy razem”.

A potem był w niej. Po prostu wydawało się, że się wydarzyło. Tak doskonale naturalnie. Bez zamieszania i grzebania. To było niewiarygodne. Jak cudowny, pochłaniający wszystko sen. Jego kutas poruszał się w niej, przez śliski i lepki, jego łono zderzało się z jej. Zdarł jej bluzkę i gorączkowo pracował rękami nad piersiami wciąż chronionymi w biustonoszu Janet Raeger. Ale nie można mu było odmówić i to też odpychał w górę i oddalał bez żadnego odpinania. Jej piersi wyskakiwały jak galaretki z formy, trzaskając i opadając przed nim. Jason pogrążył się w cyckach matki, ssając spiczaste sutki i dusząc się w ich kobiecości i macierzyńskiej wygodzie, podczas gdy jego kutas wbijał się mocno w jej mokrą cipkę z wściekłością, która sprawiała, że ​​Carol chrząkała przy każdym ciętym pchnięciu. Był bardzo dobry. Była jeszcze lepsza.

A potem drapanie jego pleców długimi, pomalowanymi na czerwono paznokciami zasygnalizowało, że nadeszła chwila. Jej nogi owinęły się wokół jego talii, przyciskając swoje ciało do niego, zapewniając, że nie będzie ucieczki od jej zamierzonego celu. Przeszywający wrzask zranił jego ucho, ale każdy bolesny efekt uboczny został sparaliżowany przez intensywny orgazm, który wstrząsnął jego ciałem. Jego sperma wpadła do jej macicy z siłą, która groziła pozostawieniem jej jąder na podłodze. Jego sperma płynęła z niego w pozornie niekończącym się strumieniu stopionego. Nogi jego matki ściskały go, podobnie jak jej mięśnie pochwy, które trzymały i zaciskały jego kutasa, jakby wyciskały z niego każdą ostatnią kroplę spermy.

I wtedy to się skończyło. Wtopili się w siebie, stając się całością. Leżeli bez słów, oddychając ciężko przez kilka chwil, kiedy spłynęli z powrotem na ziemię na łóżkach z pierza, gdzie zasnęli w swoich ramionach. Ich miłość została skonsumowana, ale czy stało się to błogosławieństwem Boga, czy Diabła?

Podobne artykuły

Robienie uszkodzonego człowieka cz.1

Tworzenie uszkodzonego człowieka • To moja pierwsza historia. Pierwsza część nie będzie miała żadnego seksu, ponieważ zacznę od historii opartej na moim życiu. Przydarzyły mi się wydarzenia, o których będę pisać. Nazwiska zostaną zmienione, aby chronić nie tak niewinnych. Przejdę do fikcji, gdy rozpocznie się zemsta, ale czuję, że historia lub historia, jakkolwiek nazwiesz, ważne jest, aby zrozumieć, skąd pochodzi główny bohater. Teraz pojawia się pytanie, czy będzie dobry czy zły, gdy zemści się na tych, którzy go skrzywdzili. Dzieciństwo Jamiego. Dzieciństwo Jamiego było dobre, dopóki nie pojawili się jego młodszy brat i siostra. Kiedy się pojawili, jego rodzice sprawili, że...

2.4K Widoki

Likes 0

Pas Biblijny - Część 3 (FINAŁ)

„Idę na chrześcijański obóz” – oznajmiła Anne podczas śniadania, jakieś dwa tygodnie później. Nasze nocne wizyty wciąż trwały, ale im dłużej kontynuowaliśmy, tym bardziej byłem zdecydowany, że musiało się skończyć. Odpowiedziałem siostrze prawie zakrztuszeniem się moimi Cheeriosami, ale udało mi się to zatuszować kaszlem. Gdybym był naprawdę dobrym facetem, do którego dążyłem, moją pierwszą myślą byłaby obawa, jak przeżyje bez dostępu do swojego uzależnienia, ale szczerze, moim pierwszym zmartwieniem było to, jak przetrwam tydzień bez seksu . Moi rodzice po prostu kiwnęli głową – to był rodzaj ogłoszenia, do którego przywykli słyszeć co miesiąc lub trzy – i zapytali, kto je...

2.2K Widoki

Likes 0

Moja kuzynka suka i jej przyjaciółka

Zaczął się taki dzień, jak żaden inny, wstawanie rano i regularne oczyszczanie i odżywianie, tak jak wszyscy. Jedyną rzeczą, która nie przypominała żadnego innego ranka, kiedy miałam tu z mamą dwie piękne laski, było to, że traktuje mnie jak większość innych, jakbym miała trzy lata, kiedy tak naprawdę mam 17 lat, nalegała, żeby moja kuzynka Sadia została ze mną. Teraz moja kuzynka miała 112 funtów, blond włosy, niebieskie oczy, piersi 36 stopni, idealny ciasny tyłek i soczyste usta, gdybyś je pocałował, prawdopodobnie zostałbyś i ssał je całą noc. Miała też kolczyk w pępku, szpilkę do języka i była opalona. Była o...

2.1K Widoki

Likes 0

Dekorator wnętrz

Maria ma dwadzieścia pięć lat, samotna, młoda dekoratorka wnętrz i sprzedawczyni w rodzinnym sklepie meblowym. Musiała zawrzeć umowę. Zadanie okazało się jednak trudniejsze, niż się spodziewała. Różne opóźnienia powodowały, że kupujący mieli wątpliwości. Dzisiaj miała nadzieję, że kupujący wejdzie i sfinalizuje transakcję. Nie będąc osobą, która rutynowo wykorzystuje swój naturalny wygląd na swoją korzyść w kontaktach z mężczyznami, Maria niechętnie wyciągnęła z szafy obcisły sweter bez rękawów i uzupełniającą krótką spódniczkę. Mając tylko małą parę majtek pod spodem, czuła się niezręcznie ubrana. Ale to była wielka sprawa dla niej osobiście – możliwość przeprowadzenia przeprowadzki bez zaangażowania członków jej rodziny. Z determinacją...

2.5K Widoki

Likes 0

Na lepsze czy gorsze: historia Roberta

Historia Roberta Robert obudził się tego ranka z niesamowitym uczuciem, którego nie czuł od dawna. Otworzył oczy i spojrzał w dół, aby zobaczyć swoją żonę, Janet, powoli przesuwającą usta w górę iw dół jego penisa. Kiedy się obudził, spojrzała w górę i uśmiechnęła się do niego. Przerwała to, co robiła i przeniosła się w górę jego ciała. Zaczęła go całować, siadając na nim okrakiem, sięgając w dół i kierując jego kutasa w nią. Gdy był w środku, usiadła i powoli zaczęła ujeżdżać kutasa Roberta. Sięgnęła w dół, by wziąć jego ręce i podciągnęła je do swoich piersi. Kiedy zaczął pocierać jej...

2K Widoki

Likes 0

Akademik GF 1

To opowieść o Teagan, mojej dziewczynie z czasów studiów i jej współlokatorce Sarze. Teagan jest pochodzenia azjatyckiego, co zapewniło jej smukłą, drobną sylwetkę, orzechowe oczy, długie ciemne włosy i naturalnie opaloną skórę. Jest obdarzona jędrnymi miseczkami B, płaskim brzuchem i szczupłym, zgrabnym tyłkiem – dość często chodzi na siłownię, żeby robić przysiady. A na dodatek jest bardzo ładna ze słodkim uśmiechem. Będąc introwertyczką, jest bardzo łagodna i nieśmiała. Dopiero po roku wychodzenia ze sobą, udało nam się wreszcie uprawiać seks – byłem jej pierwszym partnerem seksualnym. Na początku była nieśmiała, ale bardzo chciała się uczyć. Oboje mieszkaliśmy na kampusie na naszym...

1.8K Widoki

Likes 0

Stawanie się Omegą, część 4

Stawanie się Omegą, część 4 Mężczyźni wokół niej. Ona, naga, z kołnierzykiem na podłodze, z wykrzywionymi ustami i trzepoczącymi oczami. Leki płynące w jej żyłach i pulsująca cipka. Kamery wokół niej, obserwujący świat. Zamierzali ją zniszczyć. Omega poczuła, jak jej serce przyspieszyło i wiedziała, że ​​jeśli wszystko się teraz skończy, to jest tam, gdzie powinna być. ___ Uśmiechnęła się. Jej oczy zatrzepotały. – Bij mnie – szepnęła. Zrobili krok do przodu w milczeniu. „Kurwa mnie pobij” – wrzasnęła. Teraz bliżej. Mimo to nic nie powiedzieli. – Zabij mnie, jeśli chcesz. Śmiali się. „Ona naprawdę zrobi wszystko”, powiedział jeden. Jack roześmiał się...

2K Widoki

Likes 0

Indoktrynacja Rozdział 2_(1)

To jest druga część Indoktrynacji. Komentarze są mile widziane. Zanim wrócił do swojego akademika, żołądek Ryana był tak ściśnięty, że zastanawiał się, czy w ogóle byłby w stanie pływać. Eskalacja wymiany zdań między nim a Alexem sprawiła, że ​​zakręciło mu się w głowie, a jego myśli nie były w stanie nadążyć za fizycznymi manifestacjami, które uderzały go po każdej interakcji. Na przykład w tej chwili trudno było pomyśleć o tym, co Alex mógł mieć na myśli, kiedy jego ciało nie mogło zdecydować, czy chce zwymiotować, pieprzyć, czy po prostu upaść. Próbował przekonywać sam siebie, gdy wysunął się z dżinsów i t-shirtu...

3.2K Widoki

Likes 0

Największy dzień

Dzisiejszy poranek zaczął się po prostu świetnie. Lepiej niż kiedykolwiek mogłem to sobie wyobrazić. Zawarłem układ z żoną. Gdyby chciała, żebym wykorzystał pieniądze, które wygrałem w grze w pokera w tym tygodniu, aby pojechać do Kolumba i zobaczyć nowy klub taneczny, który zbudowali, musiałaby dać mi cały dzień seksualnej przyjemności, ilekroć miałaby okazję. Ten poranek zaczął się od przebudzenia się z jej lśniącą cipką unoszącą się zaledwie kilka centymetrów od mojej twarzy. Wie, jak bardzo lubię jeść jej cipkę. Musiała obudzić się dużo wcześniej, bo jej cipka była ogolona do naga. Sięgnąłem językiem i dałem jej znać, że nie spałem w...

1.7K Widoki

Likes 0

Kup jeden, a drugi dostaniesz za darmo

Michael postanowił zrobić sobie wolne od pracy towarzyskiej, ponieważ noc na mieście była właśnie tym, czego potrzebował, aby naładować baterie po naprawdę intensywnym tygodniu. Pier 22 był starym magazynem przebudowanym na niedawno otwarty klub nocny, który znajdował się nad brzegiem kanału promowego w Manchesterze. Było blisko centrum miasta, ale na tyle daleko, aby nie zakłócać spokoju żadnej z pobliskich dzielnic. Szczycący się restauracją na dachu z widokiem na wrzosowiska Lancashire/Yorkshire, kasynem z salonem koktajlowym i jedną z największych sal tanecznych w Wielkiej Brytanii, Pier 22 oferuje klientom szeroki wybór lokali, w tym halę sportową i siłownię. Michael przybył około 20:30. Było...

2.3K Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.